Madam Mirabell

czwartek, 26 marca 2015

Tkanina mówi do mnie...

Czasem tkanina kiedy sobie na nią patrzę sama mówi do mnie, co powinno być z niej uszyte. Niektóre wzory albo  faktury, aż się proszą " chcę być tym... chcę być tamtym " ;o) A że z reguły tak ładnie mnie proszą to nie mogę się oprzeć i kupuję tkaninę i staram się zrealizować zamysł, który powstał w mojej głowie przy pierwszym spojrzeniu na daną tkaninę. 

I tak powstały kominy dla Pań. Piękna dresówka two faces, która daje możliwość wywinięcia komina na taki kolor jaki nam akurat odpowiada. Albo splecenia go tak że widać obydwie strony materiału. Śliczny melanż na lewej stronie ociepla twarz. Sami się przekonajcie ;o)








A wam się podobają? ;o)





poniedziałek, 16 marca 2015

Wiosenne kompleciki

A dziś Antonio i Łucja w wiosennej odsłonie. Słoneczko zajrzało nam przez okna i z szafy zostały wyciągnięte wiosenne kurteczki. Uff... na moje szczęście jeszcze dobre. Jakoś ostatnio nie mogę nadążyć z kupowaniem ciuchów dla dzieci. Wszyscy troje rosną na wyścigi. 

Jako, że kurteczki okazały się dobre to maluchy wzbogaciły się o wiosenną stylówkę ;o) w postaci czapeczek z szalikami - kominami. A jutro chyba dostaną po jeszcze jednej bardziej dopasowanej kolorystycznie do kurteczek. 






Gdyby ktoś miał ochotę na taki wiosenny komplecik to zapraszam na maila. ;o)

niedziela, 15 marca 2015

Piżamka handmade by mama

A w dzisiejszej odsłonie uciekające spodenki Łucji, które zostały uszyte z bardzo cieniutkiej dresówki. Po przemyśleniu sprawy spodenki przestały być spodenkami a zostały częścią piżamki. Dziś rano doszyłam bluzeczkę i tak Łucja prezentuje się w nowej piżamce. 





N główce opaska w stylu pin-up też handmade by mama.  A królik to już nasza wspólna praca. Ja szyłam a córka mówiła jak ma wyglądać i sama wybierała materiał na sukienkę. 

Piżamka spodobała się Łucji tak bardzo, że już o 17 kazała się naszykować do spania i przebrać w "nową" piżamkę.

Dobranoc ;o)

sobota, 14 marca 2015

Nowe Galotki Antosia

Kupiłam śliczną dresówkę z różnymi wzorami. Materiał, aż się prosił by go wykorzystać na dziecięce ubranka. Jako pierwsze powstały Galotki - Haremki dla Antosia. Świetnie w nich wygląda ;o)







Spodenki dla Łucji też zostały dziś uszyte ale zanim zdążyłam zrobić zdjęcie to pobiegła w nich do Babci. Także Galotki Łucji muszą poczekać jeszcze na odsłonę ;o)