Madam Mirabell

sobota, 10 stycznia 2015

Koloroterapia - odganiam szarugę...

Dziś taki króciutki pościk. Pogoda zrobiła się iście jesienna i moje maluchy humory też mają jesienne. Marudzą i płaczą. Dlatego nie mam za bardzo czasu by szyć coś ambitniejszego więc bawię się kolorami, żeby przyciągnąć trochę dobrej energii do nas do domu.

Może wam wpadnie w oko, któraś z girland. 

Pozdrawiam was kolorowo w ten ponury dzień.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz