Madam Mirabell

środa, 5 lutego 2014

Emaliowane zakupy ;)

Tak jak wczoraj wspomniałam lekko przesadziłam z zakupami emalii. Najpierw weszłam do jednego sklepu, kupiłam 3 rzeczy, później do drugiego, wybrałam jeszcze kilka rzeczy. A potem wróciłam do tego pierwszego, bo stwierdziłam, że jeszcze mi się tam coś podobało. Dobrze, że nie miałam więcej pieniędzy przy sobie, a nie można było tam zapłacić kartą, bo pewnie kupiłabym jeszcze trochę. 

A oto wynik moich zakupów:


Wyszło, że połowę rzeczy kupiłam trochę niepotrzebnie bo nie mogłam im się oprzeć. Połowę mogę odsprzedać w cenach zakupu. Tylko im dłużej na to wszystko patrzę to tym bardziej dochodzę do wniosku, że nie wiem co zostawić a co oddać.

Poniżej kilka zdjęć poszczególnych przedmiotów. Gdyby ktoś był czymś zainteresowany to proszę pisać na maila: yoni_2020@wp.pl


Wiadereczko czerwone w groszki - ma lekko odgięty drut,co widać na drugim zdjęciu
Cena: 45 zł
Kubeczek czerwony w groszki
Cena: 13 zł


Kanka czerwona w groszki
Cena 48 zł
Pojemnik czerwony w groszki z przykrywką - mam 2
Cena jednego: 25 zł


 Kafetejnik z wzorem "norweskim" - ciągle się zastanawiam czy go sobie nie zostawić
Podaję cenę na wszelki wypadek:
Cena: 60 zł



 Mydelniczka jasno różowa z kremowym brzegiem
Cena: 20 zł


I teraz żółte w groszki takie wiosenne ;)
Śmietanownik - mam w domu drugi w kolorze miętowym. Używamy go do parzenia herbaty na noc dla Łucji do picia bo wygodnie się z niego przelewa.Wchodzą do niego prawie dwa kubki. Kupiłam drugi dla siebie ale chyba zrezygnuję z niego na rzecz imbryczka ;o)
Cena: 38 zł


Pojemniczek z pokrywką - w zasadzie mam 2
Cena jednego: 20 zł
Miseczki żółte w groszki - malutkie ale urocze - w zasadzie mam 4
Cena jednej: 16 zł


Dzban na wodę - kupiłam bo myślałam, że w domu mam w innym odcieniu, okazało się że taki sam. Ma delikatne niedomalowanie jasną emalią przy krawędzi.
Cena 45 zł
Wiaderko Adnams - jedno wiaderko kupiłam dla siebie na doniczę z rozmarynem ale ciągle myslę, które zostawić to czy czerwone.
Cena: 35 zł
Aha  szumówka kosztowała 30 zł ale zostawiam ją na pewno sobie. Jeśli ktoś chciałby taką samą to przy okazji następnego wyjazdu mogę dokupić- oczywiście jak będą w sklepie.


 Małe miseczki w kolorze miętowym. - te również zostawiam raczej sobie ;o)
Cena 16 zł


Imbryk kosztował 40 zł i też zostawię go sobie ale w sklepie był jeszcze kremowy z małymi niebieskimi kwiatuszkami na dole w cenie 45 zł.

To tyle może komuś sie coś spodoba, a jeśli nie to również się nie zmartwię bo podobno od przybytku głowa nie boli ;o)

Życzę wam miłego wieczorku!

8 komentarzy:

  1. ja bym poprosiła dzban na wodę i łyżkę , szkoda .,że mydelniczka nie jest błękitna, bo też bym wzięła ;o) . Jak chcesz się pozbyć to zarezerwuj mi do poniedziałku. A w waszym sklepie nie ma durszlaków Olkusza? Szukam białego w czerwone groszki ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ten norwewski jest obłędny, jak by mi mąż kupił ;o) to bym go chętnie przejęła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odłożyłam to co chciałaś ;) A durszlak taki jak piszesz był, taki stojący. Napiszę Ci więcej na maila.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale poszalałaś ;))
    Kolorki super i te kropki :***

    OdpowiedzUsuń
  5. Same perełki :)) Aż żal, że już nie mam gdzie ustawiać ... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne naczynka,
    śliczny maluszek, z chęcią go zobaczę na żywo,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a w jakim sklepie Pani kupiła te miseczki i dzbanuszki?

    OdpowiedzUsuń
  8. cudne te emaliowane gadzety kuchenne zapraszam w moje skromne progi http://hogata-filcowe-cudenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń