Madam Mirabell

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Przedstawiania zaległości ciąg dalszy...

Dwa dni zimy minęły bezpowrotnie. Po pięknym śnieżku już prawie nie pozostał żaden ślad. Wczoraj jeszcze udało mi się zabrać Łucję na saneczki. Olek ją ciągnął na sankach a ona krzyczała: Szybciej! Szybciej! Biegnij Olek! Później Olek próbował ją namówić na wspólne lepienie bałwana. Jednak bałwan to nie było to co zamierzała ulepić Łucja. Ona chciała ulepić Pingwina ;)
Niestety Pingwin nie doszedł do skutku bo śnieg się wcale nie chciał kleić.

Dziś od rana leje deszcz a ze śniegu pozostała gdzie nie gdzie warstewka lodu. Nawet pies w taką pogodę nie chce wyjść na dwór, więc skorzystałam z okazji i zrobiłam kilka zdjęć.

Poniżej Adwentowy Kalendarz uszyty dla dzieci i jeszcze nie wypełniony. Sfotografowany wcześniej.




Dziś w robieniu zdjęć pomagała mi Łucja, także ona również musiała na nich się znaleźć. Przedstawiam więc:
Aniołek Śpioszek + Łucja



Mały króliczek + Łucja




Jabłuszka sfotografowane już bez małego pomocnika:




I świąteczna zawieszka:



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz