Madam Mirabell

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Właśnie uszyłam swoją pierwszą Żyrafkę. Nazywa się Franio. Szycie jej trochę trwało, bo usilnie starała mi się pomagać w niej moja Córcia, która ma półtora roku. W wyniku jej nieodzownej pomocy powstała również dziura w bluzce. Dzieciątko dorwało nożyczki i próbowało uciąć cokolwiek. Najlepiej do tego nadała się jej własna bluzka. Na szczęście skończyło się tylko na dziurze w bluzeczce... Dziura zaszyta filcowym serduszkiem a żyrafka w końcu skończona!





1 komentarz: