Madam Mirabell

wtorek, 29 stycznia 2013

Kaczusia Piotrusia ;)

Łucja poszła wreszcie spać. Ostatnio jest marudna i płaczliwa. Chyba wychodzi jeden z czterech ostatnich brakujących ząbków. Chciałam jej troszkę poprawić humor i poczytałyśmy sobie, a raczej pooglądałyśmy obrazki w pięknej książeczce o zwierzątkach w gospodarstwie. Łucja jest wielką miłośniczką kur, kaczek, gęsi, gołąbków i wszelkiego innego ptactwa. Jak tylko widzi gdzieś obrazek kurki strasznie się ekscytuje. Dlatego postanowiłam teraz dla niej uszyć ptaszka. Tak powstała biała gąska. Jednak cały dzień plątała mi się w głowie piosenka pewnego kabaretu - Kaczusia Piotrusia i gąska została nazwana Kaczusią Piotrusią. ;)
A wygląda o tak:




 A teraz idę zrobić sobie dobrą kawę i zabrać się do szycia kurki dla mojej córki ;)

3 komentarze:

  1. Jestem na etapie szycia KUREK ale twoja piękna KACZUSIA jest rewelacyjna.
    pozdrawiam Janka

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna :) bardzo mi się podoba :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń