Madam Mirabell

czwartek, 31 stycznia 2013

Torebeczka dla dziewczynki

Moja mała dziewczynka ma 20 miesięcy i już zaczyna nosić torebeczki na rączce. Najczęściej wrzuca do nich drewniane klocki. A potem idzie przez cały pokój postękując, żeby pokazać mi swoje ciężkie skarby. I tak oto powstała mała torebeczka dla niewielkiej dziewczynki w kształcie głowy laleczki. Myślę ze może spodobać się również troszkę większej Panience niż moja. W planach na jutro mam jeszcze uszycie dwóch torebeczek - truskaweczek.




Co prawda nie wiem co wyjdzie z moich planów,bo jutro muszę zacząć szyć księżniczkowy strój karnawałowy dla pewnej dziewczynki. Hmm...mam nadzieję, że strój wyjdzie tak by spełnić oczekiwania dziecka ;) A sukienka powinna wyglądać tak:


środa, 30 stycznia 2013

Mała pomocna łapka...

Dziś miałam w planie uszycie małych kolorowych ptaszków. Jak już pisałam wcześniej moje małe dziecko uwielbia ptaki i chciałam jej te ulubione ptaszki porozwieszać wokół łóżeczka. Rozłożyłam materiał i odrysowałam kilka ptaszków a wtedy zagwizdał czajnik. Wyszłam na chwilę do kuchni a moja mała pomocna Łapka narysowała jeszcze kilka swoich ptaszków. Kiedy wróciłam, kiwając główką pokazywała na swoje rysunki i mówiła "pisss"

Potem była lekka wojna o wymianę ołówka na kredkę. I niestety tu był już koniec mojego szycia bo mój mały pomocnik nie chciał dać za wygraną. Musiałam odstawić swoje plany na później i pójść budować wieżę z klocków. Później, podczas dziecięcej popołudniowej drzemki (dziś nad wyraz krótkiej, bo przerwanej przez nasze psy) udało mi się jedynie skończyć średniowieczną wełnianą jałmużniczkę.



wtorek, 29 stycznia 2013

Kaczusia Piotrusia ;)

Łucja poszła wreszcie spać. Ostatnio jest marudna i płaczliwa. Chyba wychodzi jeden z czterech ostatnich brakujących ząbków. Chciałam jej troszkę poprawić humor i poczytałyśmy sobie, a raczej pooglądałyśmy obrazki w pięknej książeczce o zwierzątkach w gospodarstwie. Łucja jest wielką miłośniczką kur, kaczek, gęsi, gołąbków i wszelkiego innego ptactwa. Jak tylko widzi gdzieś obrazek kurki strasznie się ekscytuje. Dlatego postanowiłam teraz dla niej uszyć ptaszka. Tak powstała biała gąska. Jednak cały dzień plątała mi się w głowie piosenka pewnego kabaretu - Kaczusia Piotrusia i gąska została nazwana Kaczusią Piotrusią. ;)
A wygląda o tak:




 A teraz idę zrobić sobie dobrą kawę i zabrać się do szycia kurki dla mojej córki ;)

niedziela, 27 stycznia 2013

Zimowa niedziela...

Dzisiaj jest taki spokojny dzień. Za oknem siarczysty mróz, jedno dziecko poszło na saneczki. Drugie smacznie śpi, a ja miałam chwilę czasu. Wypiliśmy wraz z mężem popołudniową kawę do której upiekłam kruche babeczki z kremem kawowym i nadzieniem toffi. Babeczki zostały upieczone z pysznego przepisu mojej koleżanki na szarlotkę. Są bardzo kruchutkie i po prostu rozpływają się w ustach ;)

 

Korzystając z wolnego popołudnia skończyłam szyć również konika i słonecznego ślimaczka, takiego w sam raz na pochmurne dni.



wtorek, 22 stycznia 2013

Dzięki niedzielnej uprzejmości mojego męża, który cały dzień spędził z dzieckiem, ugotował obiadek (bardzo dobry notabene - spaghetti serowo brokułowe z kurczakiem), z drugim dzieckiem odrobił lekcje; miałam cały dzień dla siebie. Mogłam go wykorzystać dowolnie czyli na szycie ;)

Rozłożyłam materiały na podłodze i nikt mi po nich nie deptał, nie kładł się na nich i nie próbował wyciąć dziur po środku. Normalnie pełnia "szyciowego" szczęścia. W ten sposób powstała torba z Magicznym Drzewem, które namalowałam parę dni wcześniej. Torba jest bawełniana, czarno różowa z małą kieszonką w środku i guzikowym listkiem.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Właśnie uszyłam swoją pierwszą Żyrafkę. Nazywa się Franio. Szycie jej trochę trwało, bo usilnie starała mi się pomagać w niej moja Córcia, która ma półtora roku. W wyniku jej nieodzownej pomocy powstała również dziura w bluzce. Dzieciątko dorwało nożyczki i próbowało uciąć cokolwiek. Najlepiej do tego nadała się jej własna bluzka. Na szczęście skończyło się tylko na dziurze w bluzeczce... Dziura zaszyta filcowym serduszkiem a żyrafka w końcu skończona!





piątek, 4 stycznia 2013

Ogłaszam KONKURS na Facebooku. (Candy)

!!! KONKURS !!!

Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w konkursie.Proszę udostępnić to zdjęcie na swojej tablicy i zaprosić swoich znajomych do zabawy. Wygrywa osoba, która zaprosi jak największą liczbę osób do polubienia strony Madam Mirabell na facebooku. Dla tej osoby w nagrodę Misiaczek Paluszek. A wśród osób nowo-zaproszonych rozlosowany zostanie drugi taki sam Misiaczek.

Proszę pisać w komentarzach pod zdjęciem przez kogo zostało się zaproszonym. Ułatwi mi to wyłonienie pierwszego zwycięscy ;)

Zapraszam do zabawy!

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 8.01.2013


A oto link do konkursu:
http://www.facebook.com/MadamMirabell